Przed nami przedostatni miesiąc Roku Jana Heweliusza. Miesiąc, który rzadko kiedy bywa zadowalający dla obserwatorów gwiazd, a to oczywiście z przyczyn czysto meteorologicznych - zazwyczaj w ciągu tego miesiąca tylko około 10 nocy jest bezchmurnych. Nie powinno to jednak nas zrażać, tym bardziej że na nieboskłonie będziemy mieli szanse podziwiać większą ilość planet niż w kilku ostatnich tygodniach. O szczegółach jak zwykle w dalszej części artykułu.
Dni, z czego cieszą się obserwatorzy - skracają się coraz bardziej, a to jeszcze nie koniec. 1 listopada dzień rozpoczyna się o godz. 06:49 (dane dla Pomorza) i kończy o 16:07. Ostatniego dnia miesiąca pory wschodu i zachodu Słońca przesuwają się odpowiednio do 07:43 i 15:23. W listopadzie wysokość kątowa Słońca w czasie górowania maleje z 21 do 14 stopni. Bezksiężycowe noce wypadają w tym miesiącu w drugiej połowie listopada oraz w okolicach końca miesiąca, bowiem kolejność faz naszego satelity jest następująca: I kwadra 2 listopada, pełnia 10 listopada, III kwadra 18 listopada i nów 25 listopada. Najciemniejsze niebo czeka nas zatem w ostatniej dekadzie miesiąca.
Widoczność planet w listopadzie:
MERKURY - planeta znajduje się zbyt blisko Słońca i jest niewidoczna.
WENUS - po kilku miesiącach przerwy najjaśniejsza z planet powraca na niebo. I choć miesiąc ten będzie trudnym jeśli chodzi o warunki obserwacyjne naszej planetarnej sąsiadki, to pierwsze próby jej dostrzeżenia możemy śmiało podejmować w drugiej połowie miesiąca, a najlepiej w ostatnim jego tygodniu. Aby ją odnaleźć, powinniśmy kierować swoje oczy bardzo nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, na wysokości około 5 stopni kątowych. W kolejnych tygodniach sytuacja będzie się poprawiać. Powrót Wenus do widoczności oznacza zatem początek nowego sezonu obserwacyjnego 2011/2012, który potrwa aż do ostatnich dni maja przyszłego roku. Co więcej, aktualnie rozpoczynająca się widoczność planety przypada o porze wieczornej, po zachodzie Słońca. Podobną sytuację mieliśmy zimą 2009 roku.
MARS - warunki widoczności Czerwonej Planety w dalszym ciągu będą się poprawiać. Przez cały miesiąc planeta przebywać będzie w gwiazdozbiorze Lwa. Na początku miesiąca Mars wschodzi już około 23:30 i na około godzinę przed wschodem Słońca osiąga wysokość sięgającą 49 stopni kątowych. Rozmiar tarczki jest jeszcze niewielki (6 sekund kątowych) co utrudnia obserwacje większych szczegółów na jego powierzchni, amatorsko można jednak próbować dostrzec fazę planety wynoszącą około 90%. Szczególnie warto obserwować Marsa od 9 do 12 listopada, gdy znajdzie się w złączeniu z Regulusem - najjaśniejszą gwiazdą Lwa. Największe zbliżenie nastąpi w nocy z 10 na 11 dnia miesiąca, kiedy to dystans dzielący oba ciała wyniesie zaledwie 1 stopień i 17 minut. Warto uwiecznić to zjawisko, próbując udokumentować skrajnie odmienne barwy oby obiektów - rdzawo-pomarańczowej w przypadku Marsa i jaskrawo błękitnej w przypadku Regulusa. Zjawisko idealne dla posiadaczy lornetek, ale widoczne najlepiej w drugiej połowie nocy (po godz. 00:00 CEST).
JOWISZ - planeta wciąż znajduje się w pobliżu opozycji, która przypadła w ostatnich dniach października. Warunki widoczności są więc nieustannie najlepsze w całym roku - planeta ma największe rozmiary kątowe sięgające 49 sekund kątowych, jasność -2,9 mag i jest widoczna przez całą noc, wschodząc wraz z zachodem Słońca i górując około północy. W listopadzie Jowisz wciąż przebywać będzie w rejonie gwiazdozbioru Barana.
SATURN - podobnie jak Wenus, tak i Saturn ponownie staje się dostępny dla obserwatorów. Na początku miesiąca, szósta planeta naszego Układu Słonecznego wschodzi około półtorej godziny przed Słońcem, a w czasie jego wschodu osiąga wysokość około 12 stopni kątowych nad wschodnim horyzontem. To wciąż niewiele, by sensownie ją obserwować, jednak z każdym porankiem sytuacja będzie się poprawiać. Dla porównania, 30 listopada Saturn wzejdzie już o godz. 03:30 CEST, by na godzinę przed wschodem Słońca osiągnąć wysokość niemal 23 stopni kątowych. Planeta przez cały miesiąc przebywać będzie w gwiazdozbiorze Panny, w niedalekiej odległości od Spiki (4 stopnie).
URAN - w pierwszej połowie miesiąca planeta widoczna jest przez większą część nocy, najpierw na niebie południowo-wschodnim, później zachodnim. Planeta góruje na wysokości 35 stopni kątowych około godziny 21:00 i przebywa w gwiazdozbiorze Ryb. Do jej zlokalizowania przyda się nam lornetka i ciemne miejsce obserwacyjne. Planeta ta widoczna będzie wówczas jako obiekt gwiazdowy o jasności około 5,7 mag.
NEPTUN - planetę możemy odnaleźć co najmniej za pomocą lornetek na wysokości około 20 stopni kątowych na niebie południowo-zachodnim w rejonie gwiazdozbioru Wodnika. O obserwacjach tarczki nawet przez teleskopy ciężko myśleć, rozmiary kątowe planety wynoszą już bowiem mniej niż 2 sekundy kątowe. Z każdym kolejnym wieczorem planeta świecić będzie niżej, warunki jej widoczności będą więc w kolejnych tygodniach systematycznie się pogarszać.
Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w listopadzie,
widoczne z terenów Polski:
- 01-06.11; 16-30.11 - widoczność stacji kosmicznej ISS - w czasie od 1 do 6 listopada, będziemy mogli próbować dostrzec Międzynarodowa Stację Kosmiczną na niebie wieczornym, z kolei od 16 listopada aż do końca miesiąca czekają nas przeloty poranne. W tym miesiącu ogólna liczba wszystkich widocznych przelotów stacji ISS jest bez wątpienia spora, dlatego w razie ewentualnego niepowodzenia związanego na przykład z brakiem odpowiedniej pogody, kolejnych szans na zaobserwowanie ISS będzie pod dostatkiem. Pory przelotów znajdują się w końcowej części artykułu.
- 09.11 - koniunkcja Księżyca i Jowisza - do zjawiska dojdzie w gwiazdozbiorze Barana, a samą koniunkcję będziemy mogli podziwiać już od wczesnych godzin wieczornych. Księżyc będący na kilka godzin przed listopadową pełnią zbliży się do Jowisza na odległość 4 stopni kątowych. Im szybciej wybierzemy się na obserwację zjawiska, tym mniejsza odległość zachodzić będzie pomiędzy tymi obiektami. Dla przykładu, w kilkanaście minut po zachodzie Słońca, gdy niebo dopiero zacznie ciemnieć, separacja wynosić będzie tylko 3 stopnie i 39 minut. Obserwatorzy z odkrytym wschodnim horyzontem i dobrym wzrokiem mogą próbować dostrzec planetę w pobliżu Księżyca już po godzinie 16:00.
- 09-12.11 - koniunkcja Marsa z Regulusem (alfa Leo) - Czerwoną Planetę w pobliżu najjaśniejszej gwiazdy Lwa możemy podziwiać od 9 do 12 listopada, jednak największe zbliżenie nastąpi w nocy z 10 na 11 listopada. wówczas dystans dzielący Marsa od Regulusa wynosić będzie tylko 1 stopień i 17 minut. To dobra okazja do wykonania obserwacji lornetkowych, jak i udokumentowania zjawiska nawet zwykłym aparatem kompaktowym. Odmienność barw obu obiektów powinna być zdecydowanie widoczna, warto więc pokusić się o obserwacje tej koniunkcji. Najlepsze warunki jej widoczności panować będą w drugiej połowie nocy wysoko na niebie wschodnim i południowo-wschodnim.
- 11.11 - złączenie Księżyca z M45 - kolejna koniunkcja na listopadowym niebie. Tym razem nasz satelita w swojej wędrówce dookoła nieboskłonu spotka się z zimową gromadą otwartą gwiazd M45, a więc słynnymi Plejadami. Minimalna separacja wyniesie tylko 3 stopnie kątowe. Obserwacja zjawiska wiąże się jednak z pewnymi utrudnieniami, a największym z nich jest faza Księżyca. Będzie to zaledwie jeden wieczór po listopadowej pełni, jasność Srebrnego Globu może więc skutecznie utrudniać dostrzeżenie gwiazd gromady Plejad. Jest to jednak jedno z bliższych spotkań tych obiektów w ostatnich kilku tygodniach i jeśli warunki pogodowe by pozwalały, to czemuż z tego nie skorzystać?
- 17/18.11 - maksimum roju Leonidów - choć aktywność roju trwa od 10 do 23 listopada, to właśnie w nocy z 17 na 18 listopada natężenie zjawisk powinno być najwyższe. Największe natężenie zjawisk spodziewane jest nad ranem 18 listopada około godz. 05:40 czasu polskiego. W tym roku przypadnie ono w tydzień po pełni, a więc Księżyc znajdywać się będzie już w okolicach III kwadry. Niefortunnie, podczas maksimum nasz satelita przebywać będzie nieopodal gwiazdozbioru Lwa, a więc miejsca, w którym znajduje się radiant roju. Prognozy na tegoroczne maksimum Leonidów nie przewidują znacznego zwiększenia aktywności. ZHR w przypadku Leonidów jest zmienne i bywają lata, w których w ciągu godziny widać ponad 100 meteorów, a bywają i takie, w których 20-25 zjawisk stanowi maksymalną wartość - takie powinno być właśnie tegoroczne maksimum. Ostatni wybuch aktywności Leonidów miał w miejsce w 1998 roku, wówczas w ciągu godziny można było dostrzec nawet ponad 3 tysiące zjawisk. Aktywność Leonidów jest jednak zmienna i żeby się przekonać o ich natężeniu w tym roku, musimy po prostu sami spróbować własnych sił w obserwacjach, choć ze względu na pogodę szanse są bardzo mizerne.
- 27.11 - koniunkcja Księżyca i Wenus - choć warunki nie będą zbyt łatwe, to nie będą również na tyle trudne by zjawisko nie mogło być widoczne. Poza bezchmurnym do horyzontu niebem potrzeba nam tylko odkrytego całkowicie horyzontu południowo-zachodniego i odrobiny szczęścia, choć lornetka także będzie tu mile widziana. Dystans między młodym Księżycem, będącym zaledwie dwie doby po nowiu, w Gwiazdą Wieczorną wynosić będzie około 5 stopni kątowych. Odnalezienie Wenus nie powinno być trudne jednak z dwóch względów: dzięki blaskowi planety, która w tym czasie świecić będzie z jasnością -4,3 mag oraz dzięki dogodnemu położeniu Księżyca, który swoim sierpem wskaże nam dość krótką drogę do Wenus. O godz. 16:00 w około pół godziny po zachodzie Słońca Wenus znajdywać się będzie już na wysokości tylko 5 stopni kątowych, lecz ze względu na wspomnianą jasność nie powinno to być dużym utrudnieniem w jej dostrzeżeniu. Wysokość kątowa Księżyca w tym czasie wynosić będzie około 9 stopni. Kto wie, być może właśnie dzięki temu spotkaniu z Księżycem wielu obserwatorów rozpocznie swój nowy sezon obserwacyjny najjaśniejszej z planet?
-01-30.11 - widoczność komety C/2009 P1 (Garradd) - przez cały listopad możemy wciąż obserwować aktualnie widoczną na naszym niebie kometę Garradda. Do jej zlokalizowania wystarczy nam nawet zwykła lornetka, ale i ciemne miejsce obserwacyjne, pozbawione latarni ulicznych. Najbardziej sensowne obserwacje powinniśmy w tym miesiącu wykonać jednak w okolicach nowiu Księżyca, a zatem w ostatniej dekadzie listopada.
![]() |
| Przeloty stacji kosmicznej ISS. (heavens-above.com) |
![]() |
| Koniunkcja Księżyca i Jowisza. |
![]() |
| Mars w pobliżu Regulusa (09-12.11). |
![]() |
| Mars w pobliżu Regulusa (10/11.11) |
![]() |
| Złączenie Księżyca z M45. |
![]() |
| Maksimum roju Leonidów - ZHR~10. |
![]() |
| Koniunkcja młodego Księżyca z Wenus. |
![]() |
| Niebo południowe na początku miesiąca o godz. 22:00. |
![]() |
| Niebo północne na początku miesiąca o godz. 22:00. |
Linki:









Nie mam teleskopu ale widzę że to będzie dobry czas dla lornetek - cieszę się Hawkeye że wyłapałeś te zjawiska bardziej dostępne dla większości początkujących bez teleskopów, oby tylko pogoda nie utrudniała obserwacji! :)
OdpowiedzUsuńMars i Regulus to kusząca opcja :). Świetna przeglądarka zdjęć Sokole!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Szaniu, ta przeglądarka zdjęć to żadna moja praca, bo chyba wszyscy ,,blogspoci'' już tak prawdopodobnie mają, ale komfort przeglądania zdjęć istotnie większy :-)
OdpowiedzUsuńZłączenie Marsa i Regulusa to rzeczywiście coś pięknego będzie, chyba jeden z największych przebojów miesiąca! ...a to pierwsze miejsce chyba przyznałbym dla spotkania młodziutkiego Księżyca z Wenus:-)
Anonimie, cieszę się że zaczynasz obserwacje z takim dobrym nastrojem. Takie nastawienie przyda się nie jednemu z nas pod ,,wymarzoną'' listopadową pogodą... ;-)
Witam
OdpowiedzUsuńOd dawna czekam na Wenus, ale zbliżenie planety Mars i gwiazdy Alfa Leo Regulusa chyba naprawdę warto zobaczyć i uwiecznić na pamiątkę. Zawsze jakaś pamiątka pozostanie, tu taj mam na razie chmurki ale mam nadzieję że do tego zjawiska pogoda się poprawi trzymam kciuki i pozdrawiam :)
No tak, jak zwykle garść rzetelnych informacji, a więc dzięki!:) Nie damy się listopadowej pogodzie, trochę na pewno zobaczymy!
OdpowiedzUsuńWitam! czy do obserwacji Jowisza starczy mi taka teatralna lornetka (pisze na niej 7x25) aby dostrzec jego księżyce, nawet jako gwiazdki? Od jutra podobno trwałe poprawienie pogody więc i noce chmur nie będą mieć (oby:))
OdpowiedzUsuńWitaj Magdo,
OdpowiedzUsuńchoć generalnie lornetka z obiektywami 25 mm (bo takie ma Twój model, zaś pierwszy parametr to powiększenie) ma nieco małą średnicę do obserwacji nocnych, to jednak księżyce Jowisza bez większych trudności powinnaś nimi zobaczyć. Jest tylko mały warunek - obraz powinien być możliwie stabilny. Jeżeli nie masz statywu, spróbuj wykorzystać to co posiadasz, aby umiejscowić lornetkę tak, by po wycelowaniu w Jowisza wystarczyło przyłożyć do niej oczy bez jej trzymania.
Sam posiadam wśród lornetek zbliżoną do Twojej, tyle że z 10-krotnym powiększeniem i pamiętam z obserwacji wykonanych przed kilkoma latami, że galilueszowe księżyce były w niej widoczne, jak już umiejscowiłem lornetkę tak, bym nie musiał jej trzymać w czasie obserwacji.
Mówiąc najkrócej - jeśli zadbasz o stabilność obrazu, to księżyce Jowisza są w Twoim zasięgu!:-)
Pozdrawiam!
Dzięki za szybką pomoc, pozdrawiam!:)
OdpowiedzUsuń